- Militia Immaculatae - https://m-i.info/pl/ -

List na listopad 2025

Virgo Praedicanda – Dziewica, którą sławić należy

Maryja jest Virgo praedicanda, czyli Dziewicą, którą sławić należy, o której należy oznajmiać; dosłownie – którą głosić należy.

Przywykliśmy, że rozgłasza się to, co jest nadzwyczajne, dziwne, rzadkie, nowe, ważne. Kiedy nasz Pan miał nadejść, św. Jan Chrzciciel głosił Go; potem zaś Apostołowie rozeszli się po szerokim świecie i głosili Chrystusa. Co jest najważniejszym, najrzadszym, najprzedniejszym przywilejem Maryi? To, że była bez grzechu. Kiedy niewiasta z tłumu zawołała do Pana Jezusa: „Błogosławione łono, które Cię nosiło!”, On odpowiedział: „Owszem, bardziej błogosławieni są ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”. Słowa te wypełniły się w Maryi. Została napełniona łaską po to, aby być Matką Boga. Ale jeszcze wyższym od Jej macierzyństwa darem było to, że tak uświęcona była i tak czysta. Pan nasz nie stałby się Jej Synem, gdyby Jej przedtem tak nie uświęcił; a jednak jeszcze większą łaską było to doskonałe uświęcenie. Dlatego właśnie Maryja jest Virgo praedicanda. Zasługuje na to, aby Ją wszędzie sławić, bo nigdy nie popełniła żadnego grzechu, nawet najmniejszego; bo grzech nie miał do Niej przystępu; bo dzięki pełni łaski Bożej nigdy nie pomyślała takiej myśli ani nie wypowiedziała takiego słowa, ani nie spełniła takiego uczynku, które mogłyby się nie podobać – nigdy nie dokonała niczego, co nie mogłoby się podobać w najwyższym stopniu wszechmogącemu Bogu; bo w Niej objawiło się największe zwycięstwo nad nieprzyjacielem dusz. Właśnie po to, aby okazać – kiedy wszystko wydawało się stracone – czego może dla nas wszystkich dokonać, umierając za nas; aby okazać, czym może się stać natura ludzka, będąca Jego dziełem; aby okazać jak całkowicie potrafi On obrócić w nicość największe wysiłki i najbardziej zażartą złośliwość wroga oraz odwrócić wszystkie skutki upadku – nasz Pan jeszcze przed swym nadejściem zaczął realizować bezmierne dzieło odkupienia w osobie Tej, która Jego Matką być miała. Przez zasługę Krwi, która miała być wylana, postanowił uchronić Maryję od grzechu Adama, zanim jeszcze odkupił ten grzech na krzyżu. Dlatego też głosimy Tę, która tak niezwykłej łaski doznała.

Ale była Ona Virgo praedicanda jeszcze z innej przyczyny. Kiedy, dlaczego i co głosimy? Głosimy to, co nie jest znane, aby stało się znane. Dlatego Pismo Święte powiada, że Apostołowie „głosili” Chrystusa. Komu? Tym, którzy Go nie znali – światu pogańskiemu. Nie tym, którzy wiedzieli o Nim, ale tym, którzy o Nim nie wiedzieli. Głoszenie jest pracą stopniową; najpierw jedna, potem druga lekcja. Dlatego poganie byli stopniowo wprowadzani do Kościoła. W podobny sposób głoszenie Maryi dzieciom Kościoła, jak i nabożeństwo ich dla Niej wzrastały, wzrastały stopniowo wraz z upływem wieków. Mniej głoszono Ją w epokach wczesnych, niż głosi się w późniejszych. Najpierw głoszono Ją jako Najświętszą Dziewicę, potem jako Matkę Bożą, potem jako chwalebną we Wniebowzięciu, potem jako Wspomożycielkę grzeszników, potem jako Niepokalanie Poczętą. To ostatnie jest szczególnym przedmiotem nauczania o Niej w naszym stuleciu; widzimy więc, że to, co we własnych Jej dziejach było najwcześniejsze, najpóźniej zostało włączone do nauki Kościoła o Niej.

(John Henry Newman, Rozmyślania i modlitwy. Sen Geroncjusza, IW Pax Warszawa 1985, s. 136-138)